Pokazywanie postów oznaczonych etykietą złoty pył. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą złoty pył. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 12 stycznia 2012

pielgrzym

echo dawnych watpliwosci, ktore wciaz rezonuja przy pisaniu kazdej zwrotki, i amplifikowaniu kazdego slowa przez kabel do miksera i dalej przez soundsystem. jak bardzo jestesmy w stanie zblizyc sie w relacjonowaniu naszych uczuc, stanow wewnetrznych, odczuc do tego co naprawde czujemy i na ile ktos inny jest w stanie odebrac nasze intencje nieskazone?

po co te slowa splywaja na kartke ekran czy petle? dlaczego?
napewno daje to jakas sile, poczucie kontroli na tym co dookola, bo przeciez to co opisane to poznane.prozaiczna pulapka

jak bardzo muzyka, dzwiek sa terapia, ktora znieczula nie prowadzac jednak do znieczulicy.
jak wiele pozwolimy werbalizacji kladzionej na dzwieki tworzace melodie zajmowac sie atakiem na skazy swiata? czy ma byc tylko nieskazitelnym balsamem na dusze? jesli slychac moj glos to nie koniecznie znaczy ze warto go sluchac ze chce powiedziec cos wazkiego...
czasem jedyne co mamy do zakomunikowania to systematyzacja swiata przez nas ustalona, ktora chcemy innym narzucic. kazdy opis to zbrodnia, kazde slowo to oskarzenie. kazda idea to stagnacja. zycie to zmiana, przeplyw. zmiana miejsca zmiana dzwiekow to juz samo w sobie w pewien sposob zamkniety, kompletny sens.
ciagla walka ciagla zmiana


poniedziałek, 14 listopada 2011

anarchist is the new buddhist

posrodku swiatopogladow zwiazanych z ta doktryna lezy przekonanie o istnieniu prawdy, prawosci i jej niezawislosci. nie posiadanej przez nas, nie takiej na ktora mamy monopol. takiej, do ktorej trzeba dazyc ciagle schodzac z wlasnej utkanej misternie sciezki i wciaz korygowac azymut wlasciwego postepowania.
sprawdzac sie ma przede wszystkim jako samodzielna filozofia zyciowa w pelni samowystarczalna i pramgatyczna a mimo to kompatybilna ze wszelkimi pozytywnymi ruchami zyciowymi, nie jako wydumana ortodoksyjna doktryna, ktora poprostu pewne rzeczy kaze abys nie musial/a pytac myslec kwestionowac sam/a.
czynienie dobra jest centralnym aktem wyzwalania siebie i otoczenia. baczenie na wlasciwe godne zachowanie, nie krepuje bynajmniej twoich ruchow a sprawia ze kazde dzialanie staje sie swiadome, zycie staje sie medytacja. kontestacja ktora wyklada twoja sciezke drogocennymi kamieniami.
wyzwolenie nie jest celem jest zwienczeniem wysilkow. prawidziwym wyzwoleniem jest droga, trud wkladany i to ze przeklada sie na owoce.
praca nad soba jest codziennym wyznacznikiem dazenia do przodu wedle zasad, ktore okreslasz sam/a i przestrzegasz ich bo wierzysz w wielkosc i prawosc swoich wyborow bo sa podporzadkowane idei dobra rownosci szacunku dazenia do wolnosci. wolnosci, ktorej nie widac w doczesnych przymiotach, w materialnej korzysci. poklony bite nie ikonom ale boskosci, ktora masz w sobie, kazde z nas ma w sobie pierwiastek spelnienia, a twoje cialo jest twoja swiatynia.
ciagle kwestionowanie to pokonywanie kolejnych stopni, schodow w gore, w dol, po prostu w przod. paradoks? liczy sie rozwoj a nie jego kierunek.
pomoc innym, altruistyczne dzialania staja sie kluczowe z wielu wzgledow.
rownosc staje sie oczywistoscia.
szacunek wobec zycia, zaduma nad ksztaltem swiata blyszcza jak zloto.
to najslabsza iskra ktora swieci najmocniej posrod chlodu nocy. ilu adeptow tyle sciezek. kazde z nas dazy do wyzwolenia siebie wyzwalajac w ten sposob ogol. jestes dla siebie jedynym bogiem a jako ze nie mozna bic poklonow przed soba nie wyznajesz nikogo. dookola jest tylko pustka, ktorej najgoretsza praca nie zdola zapelnic, mimo to ty wciaz ocierasz pot z czola. to nie jest wiara w efekt bo tego efektu jest zawsze zbyt malo, zawsze moze go byc wiecej. to wiara w idee bez wzgledu na jej owoce. ale pragmatycznosc tej wiary daje ci spojrzenie na kazde male zwyciestwo i jego niepodwazalna wartosc...

to wszystko zreszta to zadna egzaltacja to poprostu namiastka codziennego uczucia przelana na ekran...

vengance black ninjas with monkey wrenches

dzis jest rocznica pewnego szczegolnego wydarzenia, wiec retrospekcja z pomoca sennej historyjki dla dzieci o paradoksie zdecentralizowania napisanej niecaly rok temu, ktora znalazlem doslownie przed chwila

"-zabijemy cie - powiedzial policjant- i wtedy rozwiazemy ta sytuacje po swojemu
-prosze bardzo - odpowiedzial ninja nie silac sie zeby uwolnic sie z uscisku trzymajacych go funkcjonariuszy.
-wiedzcie jedno.posrod ninja nie ma wyjatkowych, wszyscy jestesmy tak samo grozni, wszyscy wobec siebie rowni, kazdy z nasz zostanie pomszczony przez pozostalych i pozostale.
-moze i tak, ty jednak stanowisz dla nas wyjatkowe zagrozenie. podejme wiec to ryzyko.
-rozumiem. pozwol ze zapytam o jedna rzecz. po drugiej stronie waszych tarcz z kazdego cienia, zza kazdego mozliwego rogu, z dachu kazdego budynku, za kazda szyba szykuje sie do ataku rowno setka moich braci i siostr. jest nas 101. znam imiona i twarze wszystkich z tych ludzi. ty-niczyjej. jaka masz pewnosc, ze ja to wlasnie ja, a nie przypadkowa postac z tego tlumu setki czarnych cieni do eksterminacji? skad wiesz, ze zabijasz wlasciwa osobe? zabij mnie i przygotuj sie na smierc z moich wlasnych rak. zabij setke mojego rodzenstwa, liczac, ze bede posrod nich, a zostaw przy zyciu przypadkowa osobe, moze ta, ktora pojmali gwaltem twoi ludzie i ciagle oczekuj smierci z reki tej najgrozniejszej jednostki, z mojej reki-powiedzial...

co sadzic o takich snach zdarzajacych sie w noc pelnego zacmienia ksiezyca, dokladnie w noc rownonocy zimowej?"

...

ale na oslode jeszcze jedne z najlepszych rapow swiata

poniedziałek, 6 czerwca 2011

maitrea przybyl przy dzwiekach flying lotus



omowmy sie zycie dzieli sie pomiedzy moementy uniesienia i ta zwykla reszte.
pomiedzy te momenty kiedy czujesz, ze odkradlas swoje zycie z powrotem, a ta cala reszte kiedy ciagle jestes wiezniem.
wiara daje sile ale myslalas kiedy o tym ze wiara we wlasna wiare daje jej moc rzeczywista? czym jest blogoslawienstwo czym sa poswiecone dary od kaplanow? czyms co wierzysz ze posiada specjalna moc czy wartosc, bo nosi boski/duchowy slad. ale jesli nie wierzysz w to ze jest to przedmiot czy gest z dana swieta moca a jednak przyjmujesz ich istnienie pod taka nazwa, semantycznie zakladasz ze jest w nich cos wyjatkowego. mozesz wiec ta wyjatkowosc puszczac mimo uszu ale ja honorujesz, zakladasz ze jest blogoslawienstwem czymkolwiek by ono nie bylo...
sa te momenty w zyciu, kiedy slyszysz czy nawijasz niesamowity rap, kiedy kladziesz swoje imie na mur za kazdym rogiem, kiedy rzucasz kamien w odpowiednia strone, walisz w bebny, budzisz sie w srodku nocy ksiezyc w pelni tak ze nie potrzeba swiatel, kiedy jestes w najpiekniejszej scenerii swiata a dookola nie ma nikogo innego, kiedy czujesz cos tam w srodku, wybuch galatyki, cos czego nie chcesz zatrzymac, chcesz dac temu uciec, zeby tego nie zniewalac a wiesz ze mimo to nigdy nie zniknie z twojego wnetrza, pozostawi trwaly slad, wdruk na duszy.
to byl wlasnie jeden z takich momentow -
maitrea przybyl przy dzwiekach flying lotus. 3 dzien trzeciego miesiaca nowego roku-w mongolii dosc szczegolna data. w tym dniu dostac blogoslawienstwo, nawet jesli nie jestes pewna czego dotyczy to powinno byc cos. szczegolnie jesli nie wierzysz w buddyjskie cuda niewidy, tak samo jak nie wierzysz w katolickie czy jakiekolwiek inne, a zamiast tego po prostu w jakas uniwersalna transmisje energii.










maj 2011 ulaanbaatar mng


kazdy nie zmarnowany krok
uniwersalne blogoslawienstwo ktore daje dla swiata
bo wszystko co wystrzelisz w kosmos w koncu wraca

poniedziałek, 28 marca 2011

o koło przemian

dalajlama zlozyl oficjalna rezygnacje z panstwowego tronu i zapowiedzial tez w przyszlym zyciu byc moze odrodzi sie poza tybetem a byc moze jako kobieta. jako, ze dalajlamowie zwykli zostawiac jakies wskazowki co do tego gdzie nalezy ich poszukiwac wypadaloby traktowac to nie jako zwykla nowoczesnosc ze strony dalajlamy ale swego rodzaju proces ewolucyjny w religii. no a moze ta postepowosc to wlasnie jest ewolucja? skoro dalajlama jest zwierzchnikiem tego kosciola i do tego oswiecona istota, bogiem na ziemi chcialoby sie rzecz to przeciez on stanowi czym sie buddyzm stac ma, ...

...a czym sie stac nie tak jak to mialo miejsce w przypadku dorje shugdena. nie wiem czy jest to prosta sprawa z cyklu uczen przerosl mistrza ale napewno jest to ciekawe jak dharmiczny opiekun, ktory teoretycznie ma bronic czystosci trzech klejnotow zostaje klejnotem sam w sobie.
w taki sposob wlasnie zmieniaja sie i ewoluuja religie, w taki sposob zabijaja sie bogowie-spoleczny lincz a nie jakies pioruny i te sprawy. czlowiek pcha swojego boga przeciwko bogom innych ludzi.
bey pisze na pokrewny temat tak:

"...heresy is a means of cultural transfer. when a religion from one culture penetrates another culture, it frequently does so (at least initially) as "heresy"; only later do the Orthodox Authorities arrive to straighten everyone out and make them toe the line. Thus, for example early Celtic christianity absorbed a great deal of Druidry, and was seen from Rome as 'heretical'."
(P.L.Wilson, Pirate Utopias, s.200)

mysle ze swobodnie mozna powiedziec o tym, ze dzialac moze w dwie strony.



jesli jeszcze sie nie zorientowalas to pewnie jakies tam napomkniecie o dalajlamie cie nie przekona, ale historia serio dzieje sie na twoich oczach.

środa, 23 marca 2011

amidralin sonsogch


gulang yu, xiamen, chiny, styczen 2011


gulang yu, xiamen, chiny, styczen 2011


gulang yu, xiamen, chiny, styczen 2011


park, bakiya/peking, chiny, luty 2011


sekegiind, ulan bator, mongolia, marzec 2011

wtorek, 22 marca 2011

chaotycznie praworzadne ojczenasz

jak to sie dzieje ze potrzebujemy zeby ciagle dzwonil dzwonek w telefonie, zeby wlaczalo sie przypomnienie. potrzebujemy kolejnych stymulantow, kolejnych zastrzykow prawdy. umowmy sie-kiedy slyszysz o fabrykach smierci, o sweatshopach, kiedy zrozumiesz czym jest naprawde brzemie bialego, kiedy naprawde widzisz ze kobieta i mezczyzna to dwie rownorzedne odrebnosci, kiedy patrzysz jak bliskie ci osoby sa pakowane do wozu na sygnale to wiesz co to znaczy, to co sie dzieje. nawet jesli nie zdajesz sobie z tego sprawy, na jaka skale to zjawisko ma miejsce-nie wiesz nic o goracych diamentach, o zapatystach, nie masz pojecia o wiwisekcji, wiesz napewno ze jakas machina jest w ruchu. mozesz nie zdawac sobie sprawy jak ona dziala, ani jak dokladnie wyglada, ale wiesz ze chcesz ja zatrzymac. rozumiesz co robia ci ludzie bez twarzy, swieca ci sie oczy kiedy slyszysz gdy ktos o tym opowiada, robi sie cieplej, bo przyznaj ze robilo sie cieplo, ze bylo goraco tym pierwszy razem kiedy to czulas. kiedy zobaczylas ze tutaj, obok ciebie dzieje sie zlo. no bo zeby czegos doswiadczyc trzeba tego doswiadczyc przeciez w telewizji to byc nie moze. mamy jakiestam zdolnosci umyslowe, potrafimy dokonac jakiejstam najprostszej przynajmniej projekcji kontekstu na sytuacje, ale na boga od komputerow w tym akurat lepsi jeszcze nie jestesmy i potrzebujemy danych do naszego zadania. wiec ok zobaczylismy, swiat juz nie jest idealny. ale powiedz-majac w pamieci te pierwsze mdlosci buntu-ile lat potem bylas, jak dlugo jestes(?) tym dzieciakiem co placze za krowka ale wpierdala morlinki az mu dupa puchnie od galarety? chuj w to ze bardziej jestes wegetarianski od tej soi w tych parowkach, ty. sloganowa to jest sytuacja, ale przypomnij sobie ile razy przez ten earthcrisis na glosnikach rodzice wymieniali klawiature bo literki h,x,l, byly od klikania wytopione. ile razy wiedzialas juz ze to teraz ta chwila, i 1,6mikrosekundy pozniej sie orientowales ze to uczucie juz bylo. wtedy. i wtedy. i wtedy...
i teraz se rozkmin ze po trzesieniu ziemi doba jest krotsza o te 1.6mikrosekundy. wiecej dni przezyjesz moze ale w ciagu dnia mniej zrobisz wiec kurwa wreszcie pora jest.






kilka slow zeby nie bylo ze nie jestem czarny rasista obrazujacych mgliscie powyzsze.

widzialem twoje koszmary, snia mi sie tez, jesli nie rozumiem teraz wciaz to zaiste musze byc tepy. dawaj kurwa teraz troche zeby miec spokoj bym chcial. zrozumialem co prosiliscie, wiem juz ze jest zle i ze chce zeby bylo dobrze. kiedy dowioza oswiecenie? zamowienie zlozylem w chuj temu juz a tu ciagle nuda albo nie ma czasu albo ciagle znowu jakies mi migawki w podprogowy wpychasz he?

zreszta ej wezmy budde-rozkmin se teraz drzewo bodhi, sama nazwa juz zobowiazuje troche hehe, a tu klops bo ta figa to epifit-rosnie na innym drzewie wiec co to kurwa za oswiecenie jak jego symbolem jest prawiezepolpasozyt?

zreszta pozostajac w temacie to jak patrze tutaj na ten buddyzm to wiele sie nie rozni, bo przeciez nawet jak buddyzm nie mial byc religia, to religia jest, a religia kazda przeciez cel ma ten sam aby dobrym byc, a tutaj i sposob odbioru i kreacji tego spolecznego fenomenu jest podobny jak i w naszych srodkowoeuropejskim el ej.niedziela wiadomo. swasty-wszedzie.rozaniec-obowiazkowo.dla pana w sukience dajemy pieniazek, sa nawet miejsca zeby pasc krzyzem.a kazdy i tak swoje-rucha i kradnie-umowmy sie budda tez czlowiek.

jak czujesz ze budzik zadzwonil kilka lat temu, ba niech bedzie i przedwczoraj i ciagle jestes na nogach to kurwa musiales miec szczescie w perseidach bo ja to ciagle mrugam bo cos wiatr w oczy napierdala. wiec powodzenia zebys pozostal na nogach dlugo w nocy jeszcze.

czemu nie mozemy raz na stale skasowac bilet i zapierdalac nawet z tym ciezkim bagazem do konca trasy? przespac by sie dali.
i czemu musimy ciagle se o tym przypominac, ciagle ten ciezar z plecow zdjawszy s przypominac ze przeniesc by go wypadalo jeszcze o te centymetry dalej. czemu nie mozna zapomniec, czemu nie mozna wyjebane miec? moze to jest wlasnie ta droga, oswiecenie to..


PAPIESKISALUTRZYMSKIaWOmenICHUJ




ps. zebys zle nie zrozumiala. powyzej pisze na temat tego ze jestesmy wadliwym elementem. ozdoba absolutu, peknieciem na lustrze. wiedzac nie stawac sie to zdecydowanie gorsze niz stawac sie nie wiedzac.