Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lajw. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lajw. Pokaż wszystkie posty

piątek, 7 sierpnia 2015

FATAJS w PL /// TAJNE AKTA !


Czekaliśmy na ten moment kilka dobrych lat, materiał który powstał i został przetestowany w warunkach koncertowych nagraliśmy już lekko ponad 2 lata temu. Był już nawet zaplanowany do wypuszczenia, z wielką pompą. Dopóki nie bede trzymał go w rękach i podawał komuś zainteresowanemu to nie powiem, że się wreszcie udało, ale jest bliżej niż kiedykolwiek do tej pory. Pewnie stracił nieco na świeżosći po przeleżeniu tego czasu na dysku, ale przynajmniej się zamarynował. Dorzucamy kilka nowych numerów i wreszcie wypuszczamy fizyczną wersję Tajny Akt, co okrasimy dwoma koncertami w Warszawie (28.08) i Poznaniu(29.08). O Poznaniu niewiele narazie wiem, info o Warszawie poniżej. Nasze skromne release party zaszczycą swą obecnością Babylon Warchild i Lord Lhus. Do zobaczenia w sutym składzie już za 3 tygodnie.





środa, 11 marca 2015

w kwietniu żmijowe dadzą 3 gigolce jak na chwile obecna::

-25 kwietnia toruń
-17 kwietnia wwa Przychodnia
-10/11 kwietnia urodziny Od:zysku

poza tym nagrywamy demo XE

piątek, 16 stycznia 2015

kriogenizm

wychodzac z cyklu hibernacyjnego mam wrazenie ze znalazlem sie w nowej galaktyce. zdecydowanie jest to galaktyka ktora conajmniej osiagnela a byc moze przeszla juz wewnetrzna faze robota - charakteryzuje sie to wyniszczeniem zycia. proznia jest az osaczajaca w swej esencji. mimo to towarzyszy mi dziwne uczucie spokoju. moja cybernetyka zaczyna dojrzewac niczym mlodziencze cialo zrastac sie z rdzeniem chwili, chlonac duchowa energie piatego wymiaru. czuje jakby pulsowanie w tlokach, jakby dudniace tetno, slysze dalekie echo rozchodzace sie po wszystkich pokladach frachtowca, ktory transportuje mnie w czasie i przestrzeni. uderzenia staja sie coraz bardziej intensywne czuje je w trzewiach. niskie bebnienie zaczyna wykrecac moje jelita i zmienia je w zyjace mechaweze, ktore kasaja od wewnatrz moje narzady wewnetrzne pozerajac mnie od srodka. symbiotyczne wlasciwosci tych dzwiekowych stworzen pozwalaja im na zespolenie z moimi robotycznymi czesciami i w ten sposob powstaje pierwszy z kolejnej rasy o jedynym osobniku. wiem juz wtedy ze przerazajace zmijowe bebny staly sie na nadchodzace eony moim pulsem. trzeba przeciez zbudowac podrozujace w kosmos piramidy, stworzyc ludzi, wymyslic dolara i system wieziennictwa, zbombardowac kilka krajow i dac ludziom internet. nie bedzie juz czasu na hiphopowe ceremonie. chuj.

najbliższe gigi zagramy ze żmijowymi bębnami w:

poznaniu - 16.01
wrocławiu - 31.01
warszawie - 13.02

potem nagrywamy dźwięki wielorybów na złote winyle i wysyłamy je w kosmos.

a kto wogle nie czai walosza to zapraszam z zalegla praca domowa bo napewno juz masz wykorzystane nieprzygotowania.

http://soundcloud.com/walosz

seen!

środa, 24 września 2014

accepting bookings for autumn/winter 5000 throws europewide.

accepting bookings for autumn/winter 5000 throws europewide.

wtorek, 10 grudnia 2013

freesound.org

moving most of 5000-unrelated recordings and soundbites from soundcloud to freesoung.org to keep it more systematic (WTF?), accesible and useful (WTF?!). nick stays the same feel free to check it out and exploit as much as you wish. http://freesound.org/people/pcfstnk/

poniedziałek, 8 lipca 2013

niedziela, 3 marca 2013

wtorek, 5 czerwca 2012

lud chce chleba

w najblizszy weekend miraho i 5000 uderzaja zachodnia sciane. w sobote punxpiknik we wroclawiu w niedziele glosna akcja CHLEBA ZAMIAST IGRZYSK przeciwko aspolecznej polityce rzadu polski kosztem i pod plaszczykiem przygotowan do euro2012. rap wraca na ulice czyli tam skad sie wzial.
dobre style zadne dtle!

wtorek, 29 maja 2012

Болдбаатар Сүхдорж

31 w czwartek podobno o 20 w pracovni na żoli(popieluszki 16/metro marymont) wystapi kozacki typ boldbaatar sukhdorj. boldbaatar pochodzi z przygranicznych obszarow prowincji poludniowogobijskiej - өмнөговь. spiewa mongolskie utwory ludowe za pomoca spiewu gardlowego khoomii oraz gra na tradycyjnym smyczkowym instrumencie mongolskim moriin khuur. jest to polaczenie dosc klasyczne dla mongolskiej muzyki ludowej i nieomylnie charakterystyczne zarazem. khoomii to stara sztuka wywodzaca sie z ludzkiej potrzeby mimikry dzwiekowej pejzazy mongolskiego krajobrazu. mozna wiec doznac najrozniejszych krain-od tych spalonych niemilosiernym sloncem jak rodzinne strony bolda, przez bezkresne stepy gdzie echem odbija sie tętent konskich kopyt po gorzyste krajobrazy gdzie miedzy skalami swiszcze wiatr i szumia gorskie strumienie. posrod piesni, ktore wykona bold znajda sie miedzy innymi buddyjska piesni religijna w jezyku mongolskim, przetlumaczona z klasycznego tekstu tybetanskiego; utwor pochwalny dla czystych nieskazitelnych wod rzeki buyant czy opowiesc o 5 kazachskich rzezimieszkach. nie bede tu elaborowal na temat instrumentow smyczkowych i spiewu gardlowego, jak ktos jest ciekaw jak wyglada mongolia i jak brzmi tam wiatr, woda, piasek, zwierzeta, jak brzmi step, a nie mial jeszcze okazji zobaczyc na wlasne oczy to zapraszam, bedzie mozna sie przekonac z zamknietymi powiekami.


czwartek, 12 kwietnia 2012

przez przypadek na to trafilem, koncert w kulawym na rozbracie. widocznosc licha no i mialem nadzieje ze zachowalo sie nagranie dezercji ale niestety (a moze na szczescie) nie-ten numer odszedl w mrok przeszlosci razem ze smolenska katastrofa i chmura wulkaniczna z islandii.


sobota, 14 stycznia 2012

poniedziałek, 14 listopada 2011

garsc czegos tam krzyz na rozstaju czegos tam innego



w ostatnich dniach ucieklem na wioske.
ponad tydzien temu ostatni koncert przed dluzsza przerwa, nie wiem kiedy znow stane na polskich deskach. atmosfera kameralna osama bin laden chcial czestowac mnie blantami zawinietymi w czerwona chuste ale koncowo usnal w oparach wujitsu. wczesniej powiedzial mi tylko ze jestem magikiem, a w trakcie setu nawiazujac do mojej kwestii o czipowaniu ludzi pytal sie po co mi ten plastik. wystep w znaczaca date, mocno dla mnie symboliczny. pierwszy raz gralem numer na podkladzie rufia i jak juz bedzie gotow to czuje ta kose w bebechach. w ostatnich dniach tez poszedl w eter tez numer z mirahem, sprawdzajcie tego typa.

środa, 17 sierpnia 2011


filistynski wykos w toronto

dzisiaj psy jutro smalec


5000 @ bronowice godzina 3 w nocy

ten numer pewnie nie zostanie nigdy wydany na zadnym wydawnictwie bo nie ma po co go wydawac, a to najsmieszniejsza jego odslona jakiej bylem swiadkiem a bylem swiadkiem wszystkich jak do tej pory.
kilka dodatkowych slow wyjasnienia tylko.

czym jest ta presja, na czym mialaby polegac i jaki jest sens w takim nacisku.

funkcja spoleczna przydzielona instytucji zwanej obecnie policja jest gdziestam kiedys przez kogostam jasno okreslona. pilnowac porzadku SPOLECZNEGO, chronic i sluzyc; z ang. to police -trzymac nad czyms piecze, nadzorowac, pilnowac (porzadku).
jak wyglada twarz policji, z ktora przecietny niebierny obywatel moze sie zetknac nie trzeba opowiadac. wiecej jest naduzyc i trudnosci niz ochrony i sluzby. srodowiska policyjne w duzym stopniu zmaskulinizowane pelne sa werbalnych, fizycznych, psychicznych zachowan i sytuacji przemocowych, epatuja gloryfikacja instytucji wladzy. jakkolwiek sztampowo by to nie zabrzmialo politycy i policja to formalnie dwie najbardziej nietykalne kasty w dzisiejszych spoleczenstwach. dlaczego kasty? bo bardzo wiele wplywow i korzysci plynacych z piastowania ww stanowisk czy obracania sie w ww kregach jest promieniuje rodzinnie czy tez po znajomosci. z policja sprawa jest jednak o tyle mniej przyjemna ze poczynania konkretnych jej przedstawicieli w bezposredni sposob dotykaja zwyklych ludzi, ktorym mozliwosci reakcji na doswiadczane ze strony organow wladzy/scigania niesprawiedliwosci sa malo dostepne. sprawy w sadzie sa czesto z gory przegrane, zeznania i dowody znikaja badz bywaja nie dopuszczone pod rozpatrzenie istnieje rozbudowany aparat presji i represji jak i bogaty arsenal dzialan fizyczno/silowo/wladczych, ktorymi dysponuja przedstawiciele organow NIEsprawiedliwosci.
waznym jest aby z najbardziej przyziemnego punktu dzialania swoje niezadowolenie z takiego stanu rzeczy manifestowac. znac paragrafy, nie wspierac dzialan policji, rozwiazywac mozliwe do rozwiazania problemy na wlasna reke zamiast za ich posrednictwem, a takze za pomoca pokazow sily i determinacji demonstrowac swoje niezadowolenie i niezgode jesli chodzi o ich dzialania. dobrymi przykladami sa plakaty/wlepki antypolicyjne, seriwsy typu copwatch, zakladanie spraw w sadzie o naduzycia i bezposrednia konfrontacja z organami scigania. mozna o tym nawijac caly dzien ale wydaje mi sie, ze takie wyjasnienie starczy zeby poruszyc twoja wyobraznie.

a co zrobimy bez policji, w obliczu chaosu spolecznego, fali wystepkow i przestepstw etc?
po pierwsze wszystkie wymienione w powyzszym pytaniu pojecia sa wzgledne. nic nie jest samo z siebie przestepstwem, wystepkiem, spolecznym nieporzadkiem.
nie mam powodu zeby sie migac od odpowiedzi na takie pytania. nie jestem spolecznym projektantem wiec nie mam pojecia jak to poukladac. widze pewien potencjal w mozliwych alternatywach dla obecnego stanu rzeczy ale nie probuje nikogo oszukac ze ludzie lubia isc na latwizne i nawzajem sie oszukiwac-to oczywistosc. plynace z takich sytuacji mozliwosci i trudnosci bardzo dobrze obrazuja sytuacje obecne sytuacje z londynu czy z okresu powstania w egipcie gdzie scieraly sie ze soba oddzialy policji, doraznych rzezimieszkow (heh), oraz policji obywatelskiej. kazda z tych grup dawala popalic. czacha dymi, ale dobrze byloby zeby to dymienie nie wymagalo wdrazania bez powodu

historia wladzy historia wyzwolenia

niewykluczone, ze kiedys bylismy wolni...

pewnie nasze spolecznosci wygladaly inaczej, byly zorganizowane w inny sposob, bardziej lub mniej autonomicznie, rownosciowo, wolnosciowo. nie wiadomo tak naprawde jak bylo. czy byly patriarchalne czy matriarchalne.podobno nie bylo tak, ze przed patriarchatem powszechnie istnial matriarchat bedacy duzo bardziej rownosciowym ustrojem mentalnym, to podobno tylko wyjatki. ale dalej w przyszlosc to nie bedzie tak ze dojdziemy(spoleczenstwo) do jakiegos stopnia swiadomosci i wtedy bedziemy w stanie funkcjonowac wolnosciowo.
czlowiek rodzi sie wolny i to jest jego jedyna okazja.ja sie nie znam nie jestem historykiem wiec moze sie myle, ale ucisk nie istnieje od zawsze, ale napewno od dawna.ludzie sie kontrolowali w chuj.kiedys pewnie zyli inaczej ale watpliwe azebysmy umieli do tego wrocic. to wolnosciowe mrzonki. wladze stworzylismy my sami a jesli nie my to ci ktorych geny nosimy w sobie. nie wierze, ze ucisk przywiezli kosmici, nie wierzy w to nawet daniken-dla niego oni pewnie sa ponad.

oczywiscie mozna wystosowac teze, ze dominacja jako proces bilogiczny i wyzysk jako zachowanie ewolucyjne rosly wraz z objetoscia puszki mozgowej homo sa wiec nierozerwalnie zwiazane z nasza historia ale to znaczyloby rowniez, ze poddanstwo i kontrola sa i pozostana rowniez nieodlacznymi cechami naszego istnienia i stawka jest tylko to czy znajdziesz sie w zlotych komnatach czy w chlodnych lochach

ale spojrzmy na to tak: kiedys ludzie (prawdopodobnie) tworzyli autonomiczne komuny, spolecznosci dzielili sie obowiazkami i prawami w sposob ustalony nie przez mechanizmy patriarchalne tylko zdecydowanie duzo bardziej egalitarne. ale cos sie w tym stanie rzeczy zmienilo. jak i kiedy?-na takie pytania jest pewnie wiele odpowiedzi w zaleznosci od tego z ktorej strony spojrzymy i na jakie fakty. jedna rzecz jednak trzeba sobie powiedziec-to ci wolni ludzie, ci prymitywni ludzie protoprymitywisci, na ktorych wiele osob spoglada teraz z rozrzewieniem, to wlasnie oni zaczeli zabijac, brac w niewole, okradac, gwalcic i czynic sobie poddanymi innych sobie podobnych, tyle ze slabszych, mniej sprytnych, mniej zaradnych czy poprostu bardziej latwowiernych. prawo dzungli. ciagle zyjemy w tej dzungli, i trudno mi wierzyc ze czlowiek kiedykolwiek zejdzie z drzewa...

czesc osob chce przede wszystkim mozliwosci wyrwania sie ze spolecznego lagru, kreowania wlasnych enklaw samowystarczalnosci gdzies daleko od huku maszyn. niektorzy maja inne oczekiwania-budowanie wlasnych spolecznosci wspolistniejacych z innymi grupami badz poprostu w zoladku spolecznego molocha. potrzebne sa naklady pracy, sily, finansow, czasu. planowanie, aktywnosc, obrona przed ofensywa ze strony faszystowskich bojowek w uniformach albo i bez nich. walka, starcia, trwanie przy swoich pogladach. przetrwanie. to w czym bierzemy udzial to walka plemion. ewolucyjne prawo mowiace o dazeniu do przekazania wlasnych genow. gen wolnosci to rzadka mutacja byc moze pozostalosc po naszej zwierzecej przeszlosci. w momencie pokonania obecnego systemu politycznego czy tez w momencie krachu systemu ekonomicznego mamy niepowtarzalna mozliwosc powrotu do stanu rzeczy sprzed tysiecy lat. stanu braku centralnego osrodka kontroli spolecznej. zalozmy, ze tak sie dzieje i wracamy do plemiennego stanu rzeczy. kto wygra i kiedy znow ewoluujac wrocimy do tego co mamy teraz? jak bedzie wygladac wolnosciowa hegemonia? jaka bedzie nasza rewolucja, jakie beda walki o obalenie systemow, czym w rzeczywistosci beda konflikty o wolnosc gloszenia wlasnego pogladu [czyt. dominacje, przywodztwo(sic!)] pomiedzy faszystami i autonomistami.i czy to napewno zwolennicy silnej reki zaatakuja pierwsi? i co im grozi w razie przegranej? loch czy banicja, poddanstwo czy przymusowa resocjalizacja?

naprawde niewiele sie zmienilo i niewiele ma szanse sie zmienic...


kuchnia na syrenie totalnie deszczowa noc

czwartek, 14 kwietnia 2011

i create/when i drop a rhyme

dobra nuta indamiks
po dobrym dymku shanghai brings
dobry mc i starodawne madrosci
tworzymy historie
wiec lepiej wstrzymaj poscig



sorom horom newtruuleg. ulaanbaatar, mongolia, marzec 2011

środa, 23 marca 2011

amidralin sonsogch


gulang yu, xiamen, chiny, styczen 2011


gulang yu, xiamen, chiny, styczen 2011


gulang yu, xiamen, chiny, styczen 2011


park, bakiya/peking, chiny, luty 2011


sekegiind, ulan bator, mongolia, marzec 2011

poniedziałek, 21 lutego 2011

i kiedy milkna brawa gasna swiatla

muzyka ulicy suko


gadnaas sonsson karaoke. 11r horoolol ulaanbaatar hot, mongolia, luty 2011

piątek, 18 lutego 2011

do przodu


fenghuang shan,guangdong, chiny, luty 2011


klaps numer 1500 100 900, wiatr jak 150, polbieg prawie, w ustach bawelna. wybaczcie.

środa, 8 grudnia 2010

boje sie wlasnych mysli


bo moga mnie oszukac jak dzis w nocy...

coanenepilli - elba, warszawa - 7 wrzesnia 2010