Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oszustwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oszustwo. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 lutego 2013

fatajs in space



pt 2 fatajs in hell comming soon...

poniedziałek, 14 listopada 2011

vengance black ninjas with monkey wrenches

dzis jest rocznica pewnego szczegolnego wydarzenia, wiec retrospekcja z pomoca sennej historyjki dla dzieci o paradoksie zdecentralizowania napisanej niecaly rok temu, ktora znalazlem doslownie przed chwila

"-zabijemy cie - powiedzial policjant- i wtedy rozwiazemy ta sytuacje po swojemu
-prosze bardzo - odpowiedzial ninja nie silac sie zeby uwolnic sie z uscisku trzymajacych go funkcjonariuszy.
-wiedzcie jedno.posrod ninja nie ma wyjatkowych, wszyscy jestesmy tak samo grozni, wszyscy wobec siebie rowni, kazdy z nasz zostanie pomszczony przez pozostalych i pozostale.
-moze i tak, ty jednak stanowisz dla nas wyjatkowe zagrozenie. podejme wiec to ryzyko.
-rozumiem. pozwol ze zapytam o jedna rzecz. po drugiej stronie waszych tarcz z kazdego cienia, zza kazdego mozliwego rogu, z dachu kazdego budynku, za kazda szyba szykuje sie do ataku rowno setka moich braci i siostr. jest nas 101. znam imiona i twarze wszystkich z tych ludzi. ty-niczyjej. jaka masz pewnosc, ze ja to wlasnie ja, a nie przypadkowa postac z tego tlumu setki czarnych cieni do eksterminacji? skad wiesz, ze zabijasz wlasciwa osobe? zabij mnie i przygotuj sie na smierc z moich wlasnych rak. zabij setke mojego rodzenstwa, liczac, ze bede posrod nich, a zostaw przy zyciu przypadkowa osobe, moze ta, ktora pojmali gwaltem twoi ludzie i ciagle oczekuj smierci z reki tej najgrozniejszej jednostki, z mojej reki-powiedzial...

co sadzic o takich snach zdarzajacych sie w noc pelnego zacmienia ksiezyca, dokladnie w noc rownonocy zimowej?"

...

ale na oslode jeszcze jedne z najlepszych rapow swiata

środa, 17 sierpnia 2011

historia wladzy historia wyzwolenia

niewykluczone, ze kiedys bylismy wolni...

pewnie nasze spolecznosci wygladaly inaczej, byly zorganizowane w inny sposob, bardziej lub mniej autonomicznie, rownosciowo, wolnosciowo. nie wiadomo tak naprawde jak bylo. czy byly patriarchalne czy matriarchalne.podobno nie bylo tak, ze przed patriarchatem powszechnie istnial matriarchat bedacy duzo bardziej rownosciowym ustrojem mentalnym, to podobno tylko wyjatki. ale dalej w przyszlosc to nie bedzie tak ze dojdziemy(spoleczenstwo) do jakiegos stopnia swiadomosci i wtedy bedziemy w stanie funkcjonowac wolnosciowo.
czlowiek rodzi sie wolny i to jest jego jedyna okazja.ja sie nie znam nie jestem historykiem wiec moze sie myle, ale ucisk nie istnieje od zawsze, ale napewno od dawna.ludzie sie kontrolowali w chuj.kiedys pewnie zyli inaczej ale watpliwe azebysmy umieli do tego wrocic. to wolnosciowe mrzonki. wladze stworzylismy my sami a jesli nie my to ci ktorych geny nosimy w sobie. nie wierze, ze ucisk przywiezli kosmici, nie wierzy w to nawet daniken-dla niego oni pewnie sa ponad.

oczywiscie mozna wystosowac teze, ze dominacja jako proces bilogiczny i wyzysk jako zachowanie ewolucyjne rosly wraz z objetoscia puszki mozgowej homo sa wiec nierozerwalnie zwiazane z nasza historia ale to znaczyloby rowniez, ze poddanstwo i kontrola sa i pozostana rowniez nieodlacznymi cechami naszego istnienia i stawka jest tylko to czy znajdziesz sie w zlotych komnatach czy w chlodnych lochach

ale spojrzmy na to tak: kiedys ludzie (prawdopodobnie) tworzyli autonomiczne komuny, spolecznosci dzielili sie obowiazkami i prawami w sposob ustalony nie przez mechanizmy patriarchalne tylko zdecydowanie duzo bardziej egalitarne. ale cos sie w tym stanie rzeczy zmienilo. jak i kiedy?-na takie pytania jest pewnie wiele odpowiedzi w zaleznosci od tego z ktorej strony spojrzymy i na jakie fakty. jedna rzecz jednak trzeba sobie powiedziec-to ci wolni ludzie, ci prymitywni ludzie protoprymitywisci, na ktorych wiele osob spoglada teraz z rozrzewieniem, to wlasnie oni zaczeli zabijac, brac w niewole, okradac, gwalcic i czynic sobie poddanymi innych sobie podobnych, tyle ze slabszych, mniej sprytnych, mniej zaradnych czy poprostu bardziej latwowiernych. prawo dzungli. ciagle zyjemy w tej dzungli, i trudno mi wierzyc ze czlowiek kiedykolwiek zejdzie z drzewa...

czesc osob chce przede wszystkim mozliwosci wyrwania sie ze spolecznego lagru, kreowania wlasnych enklaw samowystarczalnosci gdzies daleko od huku maszyn. niektorzy maja inne oczekiwania-budowanie wlasnych spolecznosci wspolistniejacych z innymi grupami badz poprostu w zoladku spolecznego molocha. potrzebne sa naklady pracy, sily, finansow, czasu. planowanie, aktywnosc, obrona przed ofensywa ze strony faszystowskich bojowek w uniformach albo i bez nich. walka, starcia, trwanie przy swoich pogladach. przetrwanie. to w czym bierzemy udzial to walka plemion. ewolucyjne prawo mowiace o dazeniu do przekazania wlasnych genow. gen wolnosci to rzadka mutacja byc moze pozostalosc po naszej zwierzecej przeszlosci. w momencie pokonania obecnego systemu politycznego czy tez w momencie krachu systemu ekonomicznego mamy niepowtarzalna mozliwosc powrotu do stanu rzeczy sprzed tysiecy lat. stanu braku centralnego osrodka kontroli spolecznej. zalozmy, ze tak sie dzieje i wracamy do plemiennego stanu rzeczy. kto wygra i kiedy znow ewoluujac wrocimy do tego co mamy teraz? jak bedzie wygladac wolnosciowa hegemonia? jaka bedzie nasza rewolucja, jakie beda walki o obalenie systemow, czym w rzeczywistosci beda konflikty o wolnosc gloszenia wlasnego pogladu [czyt. dominacje, przywodztwo(sic!)] pomiedzy faszystami i autonomistami.i czy to napewno zwolennicy silnej reki zaatakuja pierwsi? i co im grozi w razie przegranej? loch czy banicja, poddanstwo czy przymusowa resocjalizacja?

naprawde niewiele sie zmienilo i niewiele ma szanse sie zmienic...


kuchnia na syrenie totalnie deszczowa noc

czwartek, 21 lipca 2011

jestem w twoim umysle nie

troche luzno powiazanych uwag z dosc intensywnej rozkminy juz sporo czasu temu


czym jest badanie opisywanie symptomow widze problem umiem go rozpoznac ale czy napewno dlaczego musze to negowac przeciez zrodzilismy sie z ciekawosci to naturalne ze chcemy wiedziec wiec wadliwe jest tylko narzedzie a nie zalozenie u zrodla

czy to ze jestesmy odlegli od siebie socjalizacja sprawia ze nasze wnetrza sa niczym anty- i materia? czy to poprostu dwie oddzielne, odmienne jaskinie. oba-jaskinie jednak.oba mimo jednak, ze tak samo jaskinie, to wciaz, bezdenne, zimne, nierozswietlone nawet iskra z powierzchni

to jak widzisz procesy w srodku jest tylko wtornym rozpoznaniem procesow ktore sie dzieja, za pomoca narzedzi jakie dal ci swiat. a swiat to nie twoje marzenia i checi
to calkiem brutalny komiks w ktorym korzystasz z tego co daje ci otoczenie i chloniesz kazdy wzorzec, nawet jesli negatywny, nawet jesli rozpoznajesz go jako negatywny to matryca chlonie uklady odniesienia, tworzy skale, gromadzi infomacje, analizuje. zastanow sie ile razy po fakcie zorientowalas sie ze postapilas zle. jesli podswiadomie rozpoznawalabys dobro i zlo, a nie wtornie je reinterpretowala, bylabys w stanie zapobiec wiekszosci zlych uczynkow, ktore zalezne byly od ciebie, albo bylabys poprostu ta zla osoba-zla z premedytacja

czlowiek czlowiekowi kosmosem

to jak rozumiesz moje reakcje jest mierzone tym jak jestes sobie w stanie je wytlumaczyc. nasza relacje kreuje nie moje czy twoje zachowanie ale moje wyobrazenie o tobie i twoje o mnie.

jak duza masz pojemnosc na gromadzenie danych (o moich zachowaniach) zamiast na moj temat wypluwania teorii?

skad wiesz ze moje zachowania tworza jakis powtarzalny schemat, ze jestem mentalnie zorganizowany, ze to ze robie jedno znaczy ze uwazam drugie, zgodnie z zaleznosciami opisanymi w ksiazkach, lub odczuwanymi przez ciebie??

czy to mozliwe ze jestesmy wychowywani w roznych wszechswiatach postrzegania czlowieka i relacji?? czy kultura i spojrzenie na inne pierwiastki kosmosu otoczenia przetapia twoj zestaw reakcji i inne procesy powoduja u ciebie te same reakcje a rozne reakcje powodowane sa przez identyczne u nas obojga procesy?
jesli (rozne) spoleczenstwa ucza nas roznych sposobow postrzegania materii wszechswiata-krajobrazow, dzwieku, zwierzat, zjawisk przyrody, tworza boga, ktorego najwazniejsze zestawy cech zwracaja uwage na rozne aspekty jego istoty nie wspominajac o tym ze bogowie poprostu sie roznia, (chyba ze bog jest juz dla nas tylko projekcja spoleczna) to nie wspominajmy wogle o tym ze inaczej widzimy rownorzedna istote zawieszona w zalozeniu w tych samych watpliwosciach, inaczej widzimy swoje miejsce w relacji, w rozmowie, inna widzimy role powitania i sposob oddania sobie wzajemnie szacunku. z innych powodow mowimy dziekuje i ustepujemy miejsca. jesli taka moc ma wielkie spoleczenstwo, to co mozna z czlowiekiem zrobic w tak intymnym otoczeniu jak rodzina? i nie jest to tylko reakcja zwrotna na otrzymane bodzce, to juz zmieniony zapis tasmy z instrukcjami, odmienny jakby budulec, operowanie innymi pojeciami a nie tylko rozne efekty zalezne od modelowania-to zmieniony material, w ktorym mozemy dodatkowo rzezbic wszelkimi spoleczno-miedzyludzkimi sposobami. dwie plaszczyzny a nie pojedyncza socjalizacja.

jaka teraz daje to moc osobie zaznajomionej z powszechnym modelowym wizerunkiem czlowieka promowanego w spoleczenstwie, a mimo to dysponujacej innym zestawem instrumentow do oceniania jakosci swiatow. ona rozumie przecietnego ciebie a przecietny ty nie rozumiesz jej. moze rozumienie to za duzo powiedziane, ale zna mozliwie uruchomiace sie mechanizmy, wie czego sie spodziewac, zna to.

czlowiek jest dla czlowieka kurwa, zle sie dzieje. moze jestem paranoikiem ale zdarza mi sie pomyslec czy to co ktos mowi jest prawda czy klamstwem. bywaja okolicznosci kiedy przemyka ci taka mysl przez skronie mimo ze ani nie spodziewasz sie tego po danej osobie ani po sobie oceniania jej w taki sposob (nie chodzi nawet o to czy ktos klamie ale jaki motyw w miejsce szczerosci moze sie kryc za danymi slowami czy postepowaniem.niekoniecznie zly. poporstu nieoczywisty, czyli nie szczery bo ukryty-niezakomunikowany...). czy to jednak nie gasi na chwile tej lampy co rozpraszac miala mrok grzechu (a majacej przeciez plonac wiecznie), tej dobroci i wiary w ludzi? czy nie napedza twojego strachu? czy nie czujesz ze pomagajac innym uczac innych trzeba grodzic wlasna swiadomosc? jak bardzo byc otwartym? kto jest znajomym a kto bratem? jak mozesz otwierac swoj skarbiec przed kims kto prowadzi cie po piwnicach. nie boisz sie ze tak samo jak istnieje dobro tak samo moze istniec reakcja obronna na nie ktora zwie sie wykorzystaniem cudzej naiwnosci? to jak to jest, zastanow sie jeszcze raz i odpowiedz mi prosze. jestes budda czy frajerem?

...

istnieje we mnie dosc gleboka obawa, obawa jest tu zreszta slowem nieadekwatnie malo przerazonym, ze oczekujemy wzajemnie czego innego. ze moja czern jest twoim blekitem choc obydwoje mowimy na nia purpura. i kiedy ty widzisz blekit ja widze smole mimo ze kiedy ja widze krew to i ty widzisz krew, tyle ze zadne z nas nie zna jej jakosci ani zadne z nas nie wie jak postrzega juche to drugie z nas. kazde wypowiedziane przez ciebie slowo moze miec te same konotacje, werbalizowac podobny zestaw mysli, byc zawieszone w tej samej semantyce, ale roznic sie moga spoczywajace na nim oczekwiania.moga. ba. roznia sie kurwa i jestem bezradny chcac postepowac tak jak mnie o to prosisz bo nie wiem przeciez o co prosisz...

dlatego nauka nie ma innej mozliwosci tylko przegrac. podstawa nauki jest obiektywizm, ktory dla nas nie istnieje bo nie istnieje obiektywny uklad odniesienia, cala reszta to niezrozumiale komunikaty. a jako ze kazdy zmysl to swego rodzaju twoja nauka o swiecie, o danych jego dziedzinach, komunikacja z otoczeniem, to ta komunikacja zawodzi. lampa gasnie.

wtorek, 7 czerwca 2011

kode9/sonic warfare

info o LRADzie na uslugach polskiej psiarni zdecydowanie potwierdza sensownosc zainteresowania ta pozycja:



soundsystemy, dzwiek w rekach armii, husaria na spidzie-pozycja dla fanow decybelowego rozpierdolu. djskie shock doctrine autorstwa kode9'a-ziomka na ktorego podkladach spaceape robi syczaca piane z mozgu!
pelen pdfik

poniedziałek, 28 marca 2011

o koło przemian

dalajlama zlozyl oficjalna rezygnacje z panstwowego tronu i zapowiedzial tez w przyszlym zyciu byc moze odrodzi sie poza tybetem a byc moze jako kobieta. jako, ze dalajlamowie zwykli zostawiac jakies wskazowki co do tego gdzie nalezy ich poszukiwac wypadaloby traktowac to nie jako zwykla nowoczesnosc ze strony dalajlamy ale swego rodzaju proces ewolucyjny w religii. no a moze ta postepowosc to wlasnie jest ewolucja? skoro dalajlama jest zwierzchnikiem tego kosciola i do tego oswiecona istota, bogiem na ziemi chcialoby sie rzecz to przeciez on stanowi czym sie buddyzm stac ma, ...

...a czym sie stac nie tak jak to mialo miejsce w przypadku dorje shugdena. nie wiem czy jest to prosta sprawa z cyklu uczen przerosl mistrza ale napewno jest to ciekawe jak dharmiczny opiekun, ktory teoretycznie ma bronic czystosci trzech klejnotow zostaje klejnotem sam w sobie.
w taki sposob wlasnie zmieniaja sie i ewoluuja religie, w taki sposob zabijaja sie bogowie-spoleczny lincz a nie jakies pioruny i te sprawy. czlowiek pcha swojego boga przeciwko bogom innych ludzi.
bey pisze na pokrewny temat tak:

"...heresy is a means of cultural transfer. when a religion from one culture penetrates another culture, it frequently does so (at least initially) as "heresy"; only later do the Orthodox Authorities arrive to straighten everyone out and make them toe the line. Thus, for example early Celtic christianity absorbed a great deal of Druidry, and was seen from Rome as 'heretical'."
(P.L.Wilson, Pirate Utopias, s.200)

mysle ze swobodnie mozna powiedziec o tym, ze dzialac moze w dwie strony.



jesli jeszcze sie nie zorientowalas to pewnie jakies tam napomkniecie o dalajlamie cie nie przekona, ale historia serio dzieje sie na twoich oczach.

wtorek, 22 marca 2011

chaotycznie praworzadne ojczenasz

jak to sie dzieje ze potrzebujemy zeby ciagle dzwonil dzwonek w telefonie, zeby wlaczalo sie przypomnienie. potrzebujemy kolejnych stymulantow, kolejnych zastrzykow prawdy. umowmy sie-kiedy slyszysz o fabrykach smierci, o sweatshopach, kiedy zrozumiesz czym jest naprawde brzemie bialego, kiedy naprawde widzisz ze kobieta i mezczyzna to dwie rownorzedne odrebnosci, kiedy patrzysz jak bliskie ci osoby sa pakowane do wozu na sygnale to wiesz co to znaczy, to co sie dzieje. nawet jesli nie zdajesz sobie z tego sprawy, na jaka skale to zjawisko ma miejsce-nie wiesz nic o goracych diamentach, o zapatystach, nie masz pojecia o wiwisekcji, wiesz napewno ze jakas machina jest w ruchu. mozesz nie zdawac sobie sprawy jak ona dziala, ani jak dokladnie wyglada, ale wiesz ze chcesz ja zatrzymac. rozumiesz co robia ci ludzie bez twarzy, swieca ci sie oczy kiedy slyszysz gdy ktos o tym opowiada, robi sie cieplej, bo przyznaj ze robilo sie cieplo, ze bylo goraco tym pierwszy razem kiedy to czulas. kiedy zobaczylas ze tutaj, obok ciebie dzieje sie zlo. no bo zeby czegos doswiadczyc trzeba tego doswiadczyc przeciez w telewizji to byc nie moze. mamy jakiestam zdolnosci umyslowe, potrafimy dokonac jakiejstam najprostszej przynajmniej projekcji kontekstu na sytuacje, ale na boga od komputerow w tym akurat lepsi jeszcze nie jestesmy i potrzebujemy danych do naszego zadania. wiec ok zobaczylismy, swiat juz nie jest idealny. ale powiedz-majac w pamieci te pierwsze mdlosci buntu-ile lat potem bylas, jak dlugo jestes(?) tym dzieciakiem co placze za krowka ale wpierdala morlinki az mu dupa puchnie od galarety? chuj w to ze bardziej jestes wegetarianski od tej soi w tych parowkach, ty. sloganowa to jest sytuacja, ale przypomnij sobie ile razy przez ten earthcrisis na glosnikach rodzice wymieniali klawiature bo literki h,x,l, byly od klikania wytopione. ile razy wiedzialas juz ze to teraz ta chwila, i 1,6mikrosekundy pozniej sie orientowales ze to uczucie juz bylo. wtedy. i wtedy. i wtedy...
i teraz se rozkmin ze po trzesieniu ziemi doba jest krotsza o te 1.6mikrosekundy. wiecej dni przezyjesz moze ale w ciagu dnia mniej zrobisz wiec kurwa wreszcie pora jest.






kilka slow zeby nie bylo ze nie jestem czarny rasista obrazujacych mgliscie powyzsze.

widzialem twoje koszmary, snia mi sie tez, jesli nie rozumiem teraz wciaz to zaiste musze byc tepy. dawaj kurwa teraz troche zeby miec spokoj bym chcial. zrozumialem co prosiliscie, wiem juz ze jest zle i ze chce zeby bylo dobrze. kiedy dowioza oswiecenie? zamowienie zlozylem w chuj temu juz a tu ciagle nuda albo nie ma czasu albo ciagle znowu jakies mi migawki w podprogowy wpychasz he?

zreszta ej wezmy budde-rozkmin se teraz drzewo bodhi, sama nazwa juz zobowiazuje troche hehe, a tu klops bo ta figa to epifit-rosnie na innym drzewie wiec co to kurwa za oswiecenie jak jego symbolem jest prawiezepolpasozyt?

zreszta pozostajac w temacie to jak patrze tutaj na ten buddyzm to wiele sie nie rozni, bo przeciez nawet jak buddyzm nie mial byc religia, to religia jest, a religia kazda przeciez cel ma ten sam aby dobrym byc, a tutaj i sposob odbioru i kreacji tego spolecznego fenomenu jest podobny jak i w naszych srodkowoeuropejskim el ej.niedziela wiadomo. swasty-wszedzie.rozaniec-obowiazkowo.dla pana w sukience dajemy pieniazek, sa nawet miejsca zeby pasc krzyzem.a kazdy i tak swoje-rucha i kradnie-umowmy sie budda tez czlowiek.

jak czujesz ze budzik zadzwonil kilka lat temu, ba niech bedzie i przedwczoraj i ciagle jestes na nogach to kurwa musiales miec szczescie w perseidach bo ja to ciagle mrugam bo cos wiatr w oczy napierdala. wiec powodzenia zebys pozostal na nogach dlugo w nocy jeszcze.

czemu nie mozemy raz na stale skasowac bilet i zapierdalac nawet z tym ciezkim bagazem do konca trasy? przespac by sie dali.
i czemu musimy ciagle se o tym przypominac, ciagle ten ciezar z plecow zdjawszy s przypominac ze przeniesc by go wypadalo jeszcze o te centymetry dalej. czemu nie mozna zapomniec, czemu nie mozna wyjebane miec? moze to jest wlasnie ta droga, oswiecenie to..


PAPIESKISALUTRZYMSKIaWOmenICHUJ




ps. zebys zle nie zrozumiala. powyzej pisze na temat tego ze jestesmy wadliwym elementem. ozdoba absolutu, peknieciem na lustrze. wiedzac nie stawac sie to zdecydowanie gorsze niz stawac sie nie wiedzac.